RSS


W ostatnich dniach pojawiło się kilka ciekawych recenzji pierwszego telefonu z Androidem – G1.
Moją szczególną uwagę zwróciły teksty z The Boy Genius Report i Engadget Mobile.

Oto krótkie podsumowanie tych artykułów

  • obudowa– G1 nie wygląda na urządzenie, które dopracowywano latami. Przypomina raczej prototyp, obudowa jest niedopracowana a klawisze czasem nie reagują na działania użytkownika.
  • wyświetlacz– w przeciwieństwie do obudowy, wyświetlacz jest mocną stroną urządzenia. Obraz jest bardzo ostry, obsługa dotykiem wygodna. Żeby wywołać konkretną funkcje na ekranie nie potrzeba dużo siły bo reaguje on na impulsy elektryczne a nie na fizyczny nacisk. Rozdzielczość jest taka sama jak w iPhone czyli 320 x 480 przy trochę mniejszej wielkości ekranu – 3.2 cala
  • klawiatura– wysuwana klawiatura ma bardzo dobry rozkład, chociaż przyciski wydają się zbyt płaskie. Pewnym zaskoczeniem jest to, że klawiatura QWERTY to jedyny sposób na wpisywanie tekstu w telefonie, nie ma ekranowej wersji jak w iPhone.
  • kamera– pod tym względem G1 nie ma wiele do zaoferowania. Tylko 3 mln pikseli, a zdjęcia pozostawiają wiele do życzenia. Brak flasha tylko pogarsza sprawę. G1 to nie telefon dla amatorów fotografii.
  • karta pamięci– telefon obsługuje karty pamięci typu microSD. W zestawie otrzymujemy nośnik o pojemności 1GB, ale, jak donosi Engadget, bez problemu działają karty nawet 16GB.
  • dźwięk– obydwaj recenzenci narzekają trochę na jakość dźwieku, który jest trochę za cichy i niezbyt czysty w porównaniu do innych urządzeń tego typu.
  • zasięg– niestety tutaj również widać niedociągnięcia. Telefon często gubi zasięg i w testach szybkości połączenia 3G wypadł zdecydowanie gorzej niż iPhone. Widać to na poniższym filmie:

  • GPS– to kolejna porażka G1. Znalezienie satelit trwa strasznie długo nieważne czy jesteśmy w pomieszczeniu czy na zewnątrz, a gdy już wszystko zostanie ustawione to bardzo szybko ponownie tracimy zasięg. Nie ma mowy używaniu tego urządzenia jako nawigacji, trzeba jedynie mieć nadzieję, że ta wada zostanie szybko naprawiona.

  • bateria– G1 został wyposażony w baterię 1150mAh. Teoretycznie jest to porządna bateria i powinna utrzymać urządzenie przy życiu przynajmniej przez cały dzień. Moze tak istotnie być ale pod warunkiem, że mamy wyłączone WiFi. Przy włączonym WiFi telefon nie będzie działał dłużej niż kilkanaście godzin.
  • konfiguracja– mocna stroną Androida jest łatwość konfiguracji naszego urządzenia. Wystarczy podać dane naszego konta Google (adres email + hasło) i już możemy korzystać ze wszystkich usług Google jak Gmail, kalendarz czy kontakty. Szybko i bezproblemowo.
  • interfejs
    pulpit- to pierwsza rzecz, którą doceniamy w Androidzie. Nie dość, że estetycznie wygląda to jeszcze jest bardzo funkcjonalny. Użytkownik może go dowolnie konfigurować dodając skróty do aplikacji, linki do stron www, kontakty, playlisty etc.

  • niekonsekwencje – interfejs Androida jest nowoczesny i atrakcyjny ale równocześnie bardzo niespójny. Można by oczekiwać, że podstawowe czynności powinny działać podobnie w każdej aplikacji ale tak nie jest. Gdy np. chcemy usunąć kontakt wystarczy dotknąć go i przytrzymać trochę dłużej a wysunie się menu kontekstowe z opcją usuń. Sposób ten jednak nie działa np. w budziku. Tam trzeba daną pozycję dotknąć krótko, następnie po przejściu do kolejnego ekranu wybrać menu a w nim opcje usuń. Niby niewielka rzecz, ale taka niekonsekwencja może strasznie irytować. Inny przykład – żeby przybliżyć w Google Maps wystarczy skorzystać ze skrótu menu + z, w innych aplikacjach sposób ten już nie działa.
  • oprogramowanie– recenzenci dość krytycznie ocenili również wbudowane oprogramowanie, a szczególnie aplikacje przygotowane do obsługi usług Google. Kalendarz oferuje tylko ułamek opcji, które mamy na PC. Jest przystosowany bardziej do przeglądania niż dodawania nowych zdarzeń. Klient poczty nie pozwala na osobne zarządzanie załącznikami typu pdf czy doc. Można je przejrzeć w postaci automatycznej konwersji na html, ale już nie można zapisać w telefonie. Do obsługi kont pocztowych innych niż Gmail służy osobna aplikacja, która w ogóle nie obsługuje załączników.
    Dla odmiany bardzo dobrze oceniono program do wysyłania SMS/MMS. Wiadomości prezentowane są w formie konwersacji. Na jednym ekranie mamy zarówno tekst jak i przesłane pliki multimedialne.

Jak widać obydwie recenzje są dość krytyczne zarówno jeśli chodzi o hardware jak i software pierwszego telefonu z Androidem. Jednak ich autorzy podkreślają, że prawdziwą moc tego urządzenia będziemy mogli dostrzec dopiero gdy pojawi się więcej aplikacji niezależnych producentów. To właśnie biblioteka oprogramowania powinna zadecydować o jego sukcesie lub porażce.

Zainteresowanych tematem odsyłam do obydwu recenzji:

The Boy Genius Report
Engadget Mobile

Udostępnij

Skomentuj