RSS

Podobnie jak w przypadku recenzji modelu HTC G1, tym razem również postanowiłem oddzielić opis telefonu od systemu. Nie chciałem, żeby wady i niedoróbki, pionierskich w końcu komórek, przysłoniły system, który w obydwu przypadkach jest czymś więcej niż tylko zwykłym firmware.
W tej części zajmę się webOSem i interfejsem użytkownika, poszczególne aplikacje opiszę osobno.

Trochę teorii

WebOS bazuje na kernelu Linuxa i został zaprojektowany do kontroli telefonów o różnych wielkościach ekranu, rozdzielczości, orientacji, z klawiaturą lub bez. System zbudowany jest wokół przeglądarki internetowej i można pisać na niego aplikacje w językach typu HTML, CSS, Java Script, AJAX i wszystkich innych technologiach obsługiwanych przez WebKit oraz w C i C++.

Karty

Interfejs użytkownika oparty jest na kartach, które reprezentują uruchomione aplikacje i podkreślają wielozadaniowość webOSa. Rozwiązanie to daje nam możliwość szybkiego dostępu do najczęściej używanych programów – nie trzeba szukać ikony i uruchamiać aplikacji za każdym razem gdy jej potrzebujemy. Raz uruchomiony program działa w tle i jeśli chcemy z niego skorzystać wystarczy przywołać odpowiednią kartę.

Kolejność kart można swobodnie przestawiać, a gdy któraś nie jest nam już potrzebna po prostu „wyrzucamy” ją palcem poza ekran.

Nawet w postaci miniaturek, każda karta to działający program, który ciągle reaguje na nasze działania i zachowuje się jak widget z Androida. Na przykład okno w wiadomościami uaktualnia się nawet gdy jest zmniejszone, a strony internetowe reagują na akcelerometr.

Multitasking nie jest oczywiście niczym nowym, obsługuje go zarówno Symbian jak i Android, ale w telefonie Palma korzystanie z niego to całkiem nowe doświadczenie. Przełączanie pomiędzy programami jest intuicyjne, wygodne i niesamowicie szybkie. Pisząc emaila możemy błyskawicznie zajrzeć do kalendarza nie tracąc z oczu edytowanego tekstu, przełączanie się pomiędzy kilkoma równocześnie otwartymi stronami www jest wygodniejsze niż w Firefoxie, a odebranie połączenia nie przeszkadza nam w edycji dokumentu czy przeglądaniu galerii.
(na screnach poniżej przeglądanie kart w trakcie prowadzenia rozmowy)



Wiem, że wszystkie te rzeczy da się też zrobić na telefonach Nokii czy HTC, ale wierzcie mi nie jest to nawet porównywalne do doświadczenia jakie oferuje nam Palm. Po kilku dniach używania Pre złapałem się na tym, że w iPhone odruchowo chciałem przełączać się do widoku karty, klikając przycisk pod ekranem, co oczywiście od razu skutkowało zamknięciem aplikacji.

Oczywiście wszystko to niesie też za sobą pewne skutki uboczne. Im więcej programów uruchomimy naraz, tym wolniej zaczyna działać nasz telefon, jednak przy średniej liczbie 8 kart, nie powinno być problemów (chyba, że jest wśród nich jakaś pamięciożerna gra). Podczas pisania testu miałem stale otwartych 13 kart (mp3, sms, dialer, kalendarz, evernote, facebook, tweefree, notatki, galerie, kontakty, email i 2 okna przeglądarki www) i wszystko działało płynnie (chociaż nie tak szybko jak w iPhone). Zdarzyło mi się jednak też uruchomić 3 karty wśród których była gra Monopoly i czwartej system już nie pozwolił uruchomić.
W przypadku gdy dojdziemy do granicy wytrzymałości telefonu, system ostrzeże nas o tym nakazując usunięcie zbędnych kart.

Nawigacja

WebOS obsługuje większość gestów, które znamy z innych platform. Mamy więc klikanie, podwójne klikanie (zoom), przesuwanie w lewo/prawo, powiększanie „szczypaniem” (ale tylko w galerii i przeglądarce www). Jest też panel dotykowy pod ekranem służący do wywołania listy aplikacji (ruch w górę), cofnięcia (ruch w lewo) oraz wysunięcia Quick Lunchera w formie „fali” z ikonami 4 wybranych programów.

Wszystkie zainstalowane aplikacje znajdziemy w wysuwanym od dołu menu tzw. Launcher. Przypomina ono rozwiązanie znane z Androida, ale w Pre da się przewijać nie tylko w górę/dól ale również na boki – działa to jak pulpity w iPhone. W ten sposób możemy oddzielić np. programy od gier i narzędzi, umieszczając je na osobnych ekranach. Ikony da się oczywiście ułożyć według dowolnej kolejności – przytrzymujemy palcem przez chwilę, wokół ikony pojawia się coś w rodzaju „aureoli” i wtedy przesuwamy ją gdzie chcemy.



Na ekranie głównym jest jeszcze wspomniany wcześniej Quick Luncher z 5 ikonami. 4 z nich możemy dowolnie zmienić, strzałka wywołująca menu jest jednak nie do ruszenia, a szkoda bo ten sam efekt możemy wywołać odpowiednim gestem na dotykowym panelu.

Na górze wyświetlacza znajdują się tradycyjnie: oznaczenia operatora, zegarek, poziom sygnału i stan baterii. Po kliknięciu prawego, górnego rogu, wysuwa się menu kontekstowe z procentową informacją o baterii, opcjami do kontroli wifi i bluetootha, oraz włącznik trybu samolotowego.

Gdy karta rozciągnięta jest na cały ekran, w lewym górnym rogu pokazuje się dodatkowy przycisk wywołujący menu kontekstowe odpowiednie dla danej aplikacji i zawierające zwykle „preferencje”.

Notyfikacje

System notyfikacji w WebOsie to również oryginalny pomysł Palma. Zamiast osobnej belki jak w Androidzie czy oknach pop-up jak w iPhone, mamy tu ikony pojawiające się na dole ekranu (pozostała część zostaje odpowiednio zmniejszona). Po kliknięciu w taką ikonę widzimy szczegółowe informacje i od razu możemy przejść do programu odpowiadającego za wysłanie powiadomienia. A jeśli nie mamy na to ochoty, możemy po prostu usunąć dane powiadomienie przesuwając je palcem poza ekran.



Możemy w tym miejscu umieścić też widgety, np. pogodę albo odtwarzacz muzyki.

Takie rozwiązanie nie zajmuje niepotrzebnie miejsca (Android), a równocześnie nie przeszkadza nam w pracy (iPhone).

Wyszukiwanie

WebOS ma zaimplementowane uniwersalne wyszukiwanie, chociaż to określenie jest nadane trochę na wyrost. Gdy zaczniemy wpisywać słowo na klawiaturze, system wyszukuje aplikacje i kontakty, a jeśli nic wśród nich nie znajdzie, udostępnia opcję sprawdzenia takich serwisów jak google, google maps, wikipedia, twitter. Nie jest to więc tak rozbudowane narzędzie jak w iPhone czy Nokii, nie sprawdza zawartości dokumentów czy wiadomości, ale jest użyteczne nawet w takiej formie.

Podsumowanie

System webOS jest… rewelacyjny. Nie dość, że bardzo estetyczny – świetna czcionka, eleganckie ikony to jeszcze niesamowicie użyteczny i wygodny w obsłudze. Czerpie najlepsze elementy z iPhone i Androida i miksuje je w nową, oryginalną jakość. Żaden inny system na dał mi takiej frajdy. Jednak dobry system dla telefonów komórkowych to nie tylko interfejs użytkownika ale też aplikacje, zarówno te preinstalowane jak i przygotowane przez zewnętrznych deweloperów. Jak Pre radzi sobie na tym polu? O tym w następnej części.

Udostępnij

Skomentuj