RSS

Microsoft zakończył prace nad najnowsza wersją swojego systemu operacyjnego dla telefonów komórkowych – Windows Phone 7 – i teraz piłka jest po stronie producentów. Do nich należy wdrożenie oprogramowania i zaprezentowanie użytkownikom urządzeń, które będą w stanie wykorzystać wszystkie jego zalety.
Sam system, moim zdaniem, wygląda całkiem nieźle. Ma ciekawy, nowatorski interfejs, jest zintegrowany z popularnymi usługami Microsoftu, w tym z Xbox Live, ma dedykowany sklep z aplikacjami i własne centrum multimediów – Zune.
Jest jednak jeden problem – nie widać na horyzoncie firm, które chciałyby na poważnie zaangażować się w produkcję większej gamy modeli telefonów i promocję Siódemki wśród swoich klientów.


Spójrzmy na aktualną czołówkę producentów smartfonów. Ostatnio w pierwszej piątce mieliśmy Nokię, RIM, Apple, HTC i Samsunga. Trzy z tych firm ma własne systemy, na których opiera całą swoją strategię. Pozostaje HTC i Samsung. Gdy dodamy do tego liderów sprzedaży komórek jako takich – według Gartnera to Nokia, Samsung, LG, RIM, Sony Ericsson i Motorola – lista zwiększy się o LG, Motorolę i Sony Ericssona.
Mamy więc pięciu potencjalnych kandydatów, ale czy są oni w ogóle zainteresowani współpracą z Microsoftem? Patrząc na ostatnie wypowiedzi ich przedstawicieli – nie za bardzo.

Zacznijmy od Samsunga, który co prawda na rynku smartfonów jest daleko za czołówką, ale jeśli chodzi o zwykle komórki, zajmuje drugie miejsce na świecie. Koreańczycy mieli już doświadczenia z WinMo , wynikiem tego był, całkiem popularny, model Omnia. Od tego czasu jednak wiele się zmieniło. Po pierwsze pojawiła się Bada, czyli autorski system Samsunga, ale co ważniejsze, firma zajęła się na poważnie Androidem i wyniki od razu widać. Galaxy S stał się „najgłośniejszym” modelem z softem Google tego lata. W Wielkiej Brytanii jego reklamy są wszędzie, bardzo promują go też operatorzy. Gdy kupowałem swojego iPhone’a 4, sprzedawca zachwalał ten model jako najlepszą na rynku alternatywę dla telefonu Apple, oferując przy jego zakupie bardzo korzystną umowę. I chociaż mnie osobiście niezbyt się podoba, to miliony klientów ma odmienne zdanie i sprzedaż eSki bije kolejne rekordy. A to dopiero początek, Koreańczycy już szykują całą serię następców, nie można też zapomnieć o niedawno zaprezentowanym tablecie. Nikogo więc nie powinno dziwić, że w wywiadzie dla Reutersa, szef marketingu, komórkowego oddziału Samsunga, powiedział, że Android jest teraz dla nich priorytetem. Jeśli więc firma koncentruje się na współpracy z Google, a do tego musi jeszcze skierować część zasobów na rozwój Bada, trudno oczekiwać, że nagle odwróci się o 180 stopni i zacznie na poważnie inwestować w Windows Phone. Pewnie jeden czy dwa modele powstaną, ale bez odpowiedniej promocji szybko o nich zapomnimy.

Na Sony Ericssona też nie ma co liczyć. To przecież dzięki zaangażowaniu się w Androida, ta japońsko-szwedzka spółka powoli odbija się od dna. Nie umie jeszcze na telefonach zarabiać, ale już snuje plany, zostania największym na świecie producentem smartfonów z tym systemem. Zadanie niezbyt łatwe gdy weźmiemy pod uwagę jak duże problemy mają z rozwijaniem oprogramowania – do teraz nie udało im się jeszcze wdrożyć Androida 2.0, wszystkie produkty oparte są na 1.6 – i praktycznie wykluczające odwrócenie uwagi w stronę innych systemów.

Podobnie wygląda to w przypadku Motoroli. Dzięki Androidowi, ponownie zaistniała w świadomości użytkowników i dość ryzykowne byłyby teraz eksperymenty z innymi platformami.

Z HTC Microsoft może wiązać większe nadzieje. To w końcu jeden z czołowych obecnie producentów telefonów z ich oprogramowaniem. Wystarczy przypomnieć model HD2, który jakiś tam sukces odniósł. Tajwańczycy pewnie WinMo nie odpuszczą, ale równocześnie muszą pamiętać, że to właśnie Android zapewnił im taką pozycję, jaką mają teraz wśród przeciętnych użytkowników smartfonów. Wcześniej mało kto o nich słyszał, teraz nazwa HTC nie jest już nikomu obca, a modele takie jak Hero, Desire czy Nexus One to czołówka najpopularniejszych telefonów z Androidem. Jednak konkurencja jest coraz ostrzejsza, a mając do wyboru platformę odnotowującą kilkusetprocentowe wzrosty popularności i system pozostający wielką niewiadomą, łatwo odgadnąć gdzie zostanie ulokowanych więcej pieniędzy.

Pozostaje nam LG, trzeci na świecie w sprzedaży zwykłych komórek, głównie dzięki rynkom azjatyckim, kompletnie nieliczący się w Europie czy Stanach. Z Androidem się nie udało, może wyjdzie z Windows Phone 7. Czy to jednak wystarczy, żeby Microsoft wrócił do gry? Szczerze wątpię. To raczej partner do jakiegoś niszowego projektu, a nie takie przecież są ambicje gigantów z Redmond.

Oczywiście moje czarnowidztwo może się nie sprawdzić. W końcu gigant z Redmond ma dość pieniędzy, żeby przekonać czołowych producentów do większego zaangażowania się w rozwój ich platformy. Wszystko zależeć też będzie od tego jak użytkownicy przyjmą nowy produkt. Zawsze też pozostaje opcja, że Microsoft sam się zajmie się produkcją telefonów, albo chociaż wypuści coś w rodzaju windowsowego Nexusa. Ja osobiście kibicowałbym takiemu projektowi.

Udostępnij

8 komentarzy do “Czy kogoś jeszcze obchodzi Windows Phone 7?”

  1. Bartek pisze:

    Troche kiepski artykul, powinienes uwzglednc modele LG o ktorych wiemy od niedawna a sa to bodajze 3 urzedzenia z win7, samsung tez planuje wydac htc tak samo. Niby jest o tym wspomniane ale artykul powinien uwzgledniac informacje jakie wyplynely w ostatnich dniach. Win traktowany jest jako system dla specyficznego odbiorcy, sami przedstawiciele samsunga to potwierdzili. Natomiast wedle ostatnich doniesien Microsoft skupi sie na doskonaleniu softu niz produkcji wlasnych urzadzen.

  2. koment pisze:

    Samsung, HTC, SE, Motorola, LG. Cała piątka wypuści telefony z WP7. Jestem tego pewien. Żaden liczący się producent nie postawi wszystkiego na jedną kartę(Android) i w 100% uzależni się od systemu i usług wielkiego G. A to wynika z tego co napisałeś o SE i Motoroli…

  3. asd pisze:

    bla bla bla

  4. aix pisze:

    Ogólnie producenci cieszą się, że jest konkurencja pomiędzy systemami operacyjnymi. Producenci wydadzą telefony aby po prostu mieć rękę na pulsie, ale zapewne za reklamę telefonów z WM7 nie zapłacą tylko microsoft będzie je promował. Android jest lepszy od wm7, więc dodatkowo klienci będą się cieszyć jak moloch (Microsoft) próbuje zaistnieć ponownie na rynku. Klienci dostają znacznie lepsze telefony jak kiedyś, a konkurencja pomaga spadkom cen.

  5. Michał pisze:

    A ja chciałbym zobaczyć współpracę Noki z Microsoftem.
    Nokia ma świetne telefony ale system już nie daje rady a firma z Redmond wręcz przeciwnie, nowy system i brak chętnych do wdrożenia go z ciekawym telefonem.
    Eh ale się rozmarzyłem 😉

  6. Luke pisze:

    Telefony na Androidzie wypuści Samsung, LG, HTC, Motorola, i pewnie SE. Przy odpowiedniej promocji mogą odnieść całkiem niezły sukces.
    Prawdopodobnie sprzęt z WP7 będzie promowany jako multimedialne rozrywkowe telefony dla wymagających.

  7. dareczek pisze:

    Ja napisze od strony programisty
    1) Wp7 ma obsługę wielu sprawdzonych komponentów oraz uzywanych w programach dla firm jak systemów z bazami danych np: Automapa, programy do sprzedazy i księgowości, gdzie bardzo ważne są sprawdzone rozwiązania i tu MS ma swoje Sql Server oraz cale pakiety Visual Studio wraz z armia programistów którzy czekają tylko na wysyp telefonów.
    2) Android – dużo mozliwości jak to linux ale historia pokazuje że linux przez swoją elitarność wiekszość systemów nie ma brak obsługi gier przez kłótnie czy OpenGl czy Dircect czy inne to samo tyczy się OpenOffice który rozwijany przez zapaleńców w wolnych chwilach cały czas odstaje od MS Offcie którego robia programiści w czasie godzin pracy
    3) iPhone – duzo programuję ale cały czas zadziwia mnie jak prześlicznie wyglądają aplikacje na iPhone

    Podsumowanie:
    Najlepszym chyba rozwiązaniem byłby sprzęt an którym można by było zainstalowac wszystkie 3 systemy z możliwością botowania który się chce

  8. Joe pisze:

    Motorola testuje Androida ale zostanie przy Windows M/P
    Decyduje o tym stała współpraca w zakresie profesjonalnych komunikatorów klasy MC lub ES. Kluczową rolę odgrywa oprogramowanie dla potężnych firm i urzędów (wojsko). Motorola jest producentem najlepszych komunikatorów na świecie i gdyby Android pozyskał tę Markę na poważnie to byłby koniec Microsoftu. Tylko kto stworzy oprogramowanie na Androida pod potrzeby Motoroli klasy MC, ES?
    Chętnych nie ma.

Skomentuj