RSS

Ta wiadomość zaskoczyła pewnie wszystkich obserwatorów rynku smartfonów. Wczoraj Google ogłosiło, ze przejmuje komórkową część Motoroli za 12,5 miliarda dolarów. Według oficjalnych wypowiedzi przedstawicieli Google, nie wpłynie to nijak na sytuację Androida, system dalej ma być „otwarty”, a Motorola będzie takim samym licencjobiorcą jak pozostali producenci. Konkurencja też udaje, że nic takiego się nie stało, wydając oświadczenia w stylu: bardzo się cieszymy, to oznacza jak bardzo firma z Mountain View zaangażowana jest w Androida.

Na pewno przyda się spora porcja patentów, którymi dysponowała Motorola, bo ostatnio główny front wojny pomiędzy smartfonowymi ekosystemami wydaje się przebiegać w salach sądowych a nie na polu nowatorskich rozwiązań.

Nie obawiałbym się też odwrotu od Androida takich producentów jak Samsung, HTC czy Sony Ericsson. Te firmy zbyt dużo zawdzięczają systemowi Google, żeby tak po prostu się z niego wycofać, szczególnie, że alternatywy raczej nie mają. Jest niby Windows Phone 7, ale tylko Nokia ma prawo go modyfikować, więc konkurencja od razu znajduje się krok za Finami, jest też Bada, jednak nawet Samsung nie bardzo wierzy w ten system skoro swoje flagowe komórki opiera na Androidzie.

Przejecie Motoroli przez Google to rzeczywiście może być takie „super doładowanie” Androida i świetna informacja dla jego użytkowników. Nareszcie możemy liczyć na więcej telefonów wyposażonych w najnowszą, oryginalną wersję systemu bez zbędnych modyfikacji i interfejsów (chociaż oficjalnie nic nie wiadomo na temat dalszego losu MotoBlura) i aktualizowanych bez żadnych opóźnień. Być może zmobilizuje to bardziej konkurentów, którzy czasem tracili zainteresowanie swoimi produktami tuż po ich premierze. Wpłynie też pewnie na zmniejszenie fragmentacji systemu, która jest teraz jedną z największych bolączek Androida.

Ciekawe też jak rozwijała się będzie dalej marka Nexus. Andy Rubin co prawda zapowiedział, że projekt Nexus, czyli tworzenie co rok jednego smartfonu z „czystym” Androidem przy współpracy z różnymi producentami, ma działać na dotychczasowych zasadach, ale jakoś trudno sobie wyobrazić, że Google będzie tworzyć telefony z innymi firmami skoro samo stało się producentem sprzętu.

via GoogleBlog, ThisIsMyNext

Udostępnij

Skomentuj