rp_praca7.jpgWiejący podczas eksplozji Trinity wiatr przeniósł promieniotwórczą chmurę w kierunku północno-wschodnim, jednak znaczący opad promieniotwórczy nie przekroczył odległości 20 km. W związku z tym przeprowadzono ewakuację mieszkańców z kilku osad położonych na drodze tej chmury, oddalonych 30 km od punktu zero. Sam ślad opadu miał szerokość 50 km i rozciągał się na odległość ok. 160 km od punktu zero. Lokalne środki masowego przekazu musiały podać dla uspokojenia okolicznej ludności, iż miał miejsce wybuch środków konwencjonalnych w jednej z wojskowych baz. Warto jednak zaznaczyć, iż wybuch bomby na pustyni nie spowodował większych szkód. Należy jeszcze wspomnieć o niedoszłej akcji uczestniczenia w teście Trinity dwóch samolotów – superfortec B-29, które miały symulować warunki, jakie panują podczas zrzutu bomby z powietrza. Otóż z uwagi na złe warunki pogodowe, jakie zaistniały przed rozpoczęciem testu, Oppenheimer wycofał te samoloty z zamierzonego udziału. W zamian za to odbyły one lot z udziałem 12 osób w każdym samolocie, obserwując wybuch z odległości 19-29 km. Bezpośrednio po wybuchu personel tzw. grupy medycznej pod kierownictwem Stafforda Warrena, który był odpowiedzialny za bezpieczeństwo i zdrowie uczestników testu, rozpoczął pomiary promieniowania jonizującego.

1 Comment

Comments are closed.